Nowa paleta - Chocolate Elixir
Mój pierwszy wpis chciałabym zacząć od porównania palet Death By Chocolate oraz Chocolate Elixir. Obie stworzone na wzór Too Faced. Pierwszą paletę testuje już jakiś czas. Składa się z zimnych cieni. Bardzo spodobały mi się wykończenia: matowe, błyszczące i satynowe oraz kolory. Cienie są bardzo trwałe, dobrze napigmentowane. Jasne cienie idealnie nadają się do dziennego makijażu (najbardziej polubiłam White Light oraz Break Me Up). Przy nakładaniu lekko się osypują. Parę dni temu kupiłam następną paletę - Chocolate Elixir - brakowało w mojej kosmetyczce ciepłych, bardzo modnych teraz odcieni. Paletka ta jest odpowiednikiem Anatstasia Beverly Hills - Modern Renaissance". Zauważyłam lepszą pigmentację cieni niż w Death... Bardzo podoba mi się to, że w obu paletach mamy zarówno cienie jasne i ciemne nadające się to stworzenia dziennego jak i mocniejszego makijażu. Cienie najjaśniejsze są największe, pozwala to na używanie ich jako bazy. W późniejszych postach będę...